niedziela, 1 kwietnia 2012

Indywidualne Mistrzostwa Europy 2012 w Plovdiv


W Bułgarskim mieście Plovdiv, odbyły się indywidualne Mistrzostwa Europy w szachach klasycznych.

Wygrywa dwudziestoośmioletni, Rosyjski arcymistrz Dmitry Jakovenko, zdobywając nagrodę główną 14000 Euro.

 Pierwsza trójka: od lewej - Malakhov - 3 mc, Jakovenko - 1 mc, Fressinet - 2mc. 

Fawory rankingowy, francuski am Fabiano Caruana, 2767 elo, zajął odległe 38 miejsce, jeszcze bardziej nieudane mistrzostwa były dla drugiej szachownicy, Azerskiego am Mamedyarova Shakhriyara, który po walkowerze w ósmej rundzie, zrezygnował z udziału w dalszym turnieju.

Polscy szachiści tym razem nie wypadli najlepiej, jedynie am Bartłomiej Heberla oraz am Dariusz Świercz, mogli odnotować zyski w swoich rankingach.

Tabela pierwszej dziesiątki:

1
GMJakovenko DmitryRUS27298.5
pkt





2
GMFressinet LaurentFRA26938.0







3
GMMalakhov VladimirRUS27058.0







4
GMAndreikin DmitryRUS26898.0







5
GMInarkiev ErnestoRUS26958.0







6
GMMatlakov MaximRUS26328.0







7
GMBologan ViktorMDA26878.0







8
GMVallejo Pons FranciscoESP26938.0







9
GMKryvoruchko YuriyUKR26668.0







10
GMAzarov SergeiBLR26678.0



















Tabela Polskich szachistów w końcowym zestawieniu:



NazwiskoElo
1234567891011Pkt.M-ce
+/-
35GMBartel Mateusz2665POL101½01½1½½17.05110-3.90
51GMSocko Bartosz2647POL10½011½010½5.518210-24.60
84GMMarkowski Tomasz2612POL0011½1½½1½½6.59310-13.30
86GMKempinski Robert2610POL1½10100½1106.012410-8.80
92GMMacieja Bartlomiej2605POL0½1½½11½½016.59210-8.10
109GMMista Aleksander2587POL01½½½1½½1005.518710-20.20
122GMSwiercz Dariusz2565POL1½½½½1½01½06.0100107.80
161GMHeberla Bartlomiej2525POL1½½½½101½005.5160108.40

_________________________________________________________________________
fot: Svoboda Chankova
Strona Mistrzostw Europy - www.eicc2012.eu

poniedziałek, 5 marca 2012

Wywiad z Mateuszem Bartlem Mistrzem Polski 2012 - ...krok po kroku, partia po partii.











am Mateusz Bartel
fot: Sylwia Rudolf

Leszek Kropisz - To już trzeci raz z rzędu gratuluję Ci obrony tytułu indywidualnego mistrza Polski w szachach klasycznych ! wszystkich medali z MP masz łącznie 4 ( 2006r-złoto, 2007r-brąz, 2010r-złoto, 2011r-złoto, 2012r-złoto, przyp.red)
Czy ciężką pracą można wytłumaczyć takie sukcesy, bo przypomnę czytelnikom że tuż przed MP, wygrałeś, Aeroflot Open w Rosji, najsilniejszy turniej jaki wygrał Polak od ponad stu lat.


Mateusz Bartel - Myślę, że tak, za każdym sukcesem stoi praca. Jednak w szachach często okazuje się, że wychodzi praca wykonana dużo wcześniej. W moim przypadku - sądzę - sporo znaczenia miała praca wykonana przed... ubiegłorocznymi MP, a także nieco później w okresie kwieceń 2011 - czerwiec 2011. Wówczas nie grałem prawie nic, ale za to trenowałem. Pierwszym efektem była całkiem sympatyczna seria 62 nieprzegranych partii, potem przyszło wygranie dwóch silnych turniejów.

LK - Tym razem obrona tytułu, najlepszego polskiego szachisty, mogła powodować uczucie presji, zwłaszcza po takim sukcesie w Moskwie, czy czułeś ją ?

MB - W moim przypadku wyszło akurat inaczej - presji nie czułem w ogóle, bo po wygraniu Moskwy, nawet słabszy występ byłby zrozumiały. Grałem zatem na luzie, znacznie bardziej ryzykownie i szybko - a to przyniosło dobre efekty.

LK - Czy wierzyłeś że możesz w ciągu roku tak znacząco zwiększyć swoją siłę gry ? bo przypomnę że w ubiegłym roku powiedziałeś że spróbujesz gonić Radka, podpatrzyłeś jak wygląda praca lidera i postarasz się wcielić to w życie, zatem czy można sądzić że się udało ?
(obecnie na 1 marca 2012 r. ranking Mateusza Bartla - 2665 elo )


MB - Na to wygląda. Od Radka, a także od Bartosza Soćko i Grzegorza Gajewskiego - bo z całą trójką miałem przyjemność trenować w ubiegłym roku - nauczyłem się wiele. Każdy z nich ma umiejętności, których ja nie posiadam, a wspólna praca pozwala na to, by to co dobre u nich podpatrzeć. Czy znacząco zwiększyłem swoją siłę gry - ciężko mi to oceniać. Najbardziej cieszy mnie to, że w końcu udało mi się ustabilizować wyniki - mniej jest dużych wpadek. To na pewno przekłada się na ranking.

Poniżej, krok po kroku, partia po partii, am Mateusz Bartel, opisuje, jak został Mistrzem Polski w 2012 roku.

Wgląd do wszystkich partii - tutaj

Partia 1.
Bartel - Olszewski (1-0)
Mateusz Bartel - To była jedna z trudniejszych partii mistrzostw z wielu przyczyn. Po pierwsze zawsze trudno wejść w turniej, po drugi rywal bardzo silny (rok temu Michał zajął w końcu miejsce w pierwszej 10, walcząc do ostatniej partii o medal), a po trzecie - ze względu na zmęczenie. Partię, po ciekawym przebiegu, udało mi się wygrać dzięki błędom przeciwnika w niedoczasie.

Partia 2. 
Moranda - Bartel (0-1)
MB - W tej partii, nie po raz pierwszy w życiu, ale po raz pierwszy w turnieju, miałem nieco szczęścia. Chociaż dobrze się przygotowałem, to nie rozumiałem dobrze niuansów pozycji i po silnym manewrze (Gd2-c1-b2) mój przeciwnik dostał lepszą pozycję. Potem na dodatek się pogubiłem i Wojtek po 21.Gxd5 miał dużo lepszą pozycję. Potem jednak udało mi się "wykpić" oddaniem jakości, a następnie Wojtek zaczął grać bardzo niedokładnie. Ostatecznie powstała końcówka, w której miałem jakość mniej, ale groźne pionki i mój przeciwnik nie zdołał się skutecznie obronić. Na koniec powstała końcówka Wieże + Goniec na Wieżę, ale w redakcji, w której białe zmuszone były przegrać.

Partia 3. 
Bartel - Macieja (1/2)
MB - Ta partia mi nie wyszła - co prawda zaskoczyłem Bartka ruchem 3.g3, po którym wpadł on w mniej więcej 35-cio (!) minutowy namysł, ale potem czarne ani przez moment nie miały problemów, co więcej - to ja musiałem starać się uniknąć porażki.

Partia 4. 
Wojtaszek - Bartel (0-1)
MB - Jedna z moich najlepszych partii na MP i jedna z najlepszych w życiu. Zaskoczyłem Radka w debiucie (ruchu 3...dxc4 na pewno się Radek nie spodziewał), ale potem on szybko pokazał, że zaskoczyć go ciężko - plan Se2-g3 i dalej h4-h5 nie był mi specjalnie znany. Na moje szczęście Radek zagrał 13.0-0 zamiast 13.Hg4 i po 13...Hh4! okazało się, że czarne łapią wiatr w żagle. Dalej jeszcze Radek zagrał niezbyt dobre 17.Ha4 (lepsze było 17.Hf3), a po 20.Sxd5 nadział się na 20...Wf5!. Wtedy jeszcze białe nie miały przegranej pozycji, ale stały gorzej, a obronienie takiej pozycji, mając na dodatek niedoczas, było bardzo trudne. Ja grałem tę partię dobrze, liczba niedokładności nie była duża, więc też nie ułatwiłem Radkowi zadania.

Partia 5. 
Bartel - Mitoń (0-1)
MB - Zdecydowanie najgorsza partia w turnieju. Przyczyna porażki jest bardzo prosta - grając 16.b4 zwyczajnie postawiłem pionka, bo nie widziałem, że w 18 posunięciu czarne mają obronne Gd4!. Co prawda, pozycja czarnych nie była jeszcze wówczas wygrana, ale miały już one przewagę. Kamil nie dał mi później najmniejszych szans na skomplikowanie wydarzeń i zasłużenie wygrał.

Partia 6. 
Soćko - Bartel (0-1)
MB - Podobnie jak partia z Radkiem, to jedna z najlepszych partii w moim życiu. Udało mi się pozycyjnie ofiarować figurę, z rywalem, z którym mam bardzo słabe wyniki. Takie partie zawsze miło wygrywać i efektu nie psuje nawet fakt, że po niedokładnym manewrze Gd8-b6 białe mogły się uratować po 30.Hxh3.

Partia 7. 
Bartel - Bulski (1-0)
MB - Mój przeciwnik był na MP w niezłej formie, a to jak grał tylko to potwierdziło. Co prawda najpierw w debiucie zagrał dość podejrzane 8...Ga3, ale potem przez długi czas robił najlepsze posunięcia. Ja, w swoim stylu, zdecydowanie przesadziłem z oddaniem dwóch pionów i po silnym 18...d3 oraz 18...d2 stanąłem na krawędzi porażki. Jak twierdzi komputer czarne były bliski wygranej gdyby zagrały 22...Sd5, ale przy partii nie było to proste do znalezienia. Potem Krzysiek niepotrzebnie dążył do uproszczeń, w efekcie czego powstała lepsza dla mnie końcówka. Kiedy zapowiadało się na to, że partia będzie trwała długo, Krzysiek zagrał samobójcze 35...b5. Potem białe były na wyciągnięcie reki do wygranej i cały czas się do niej zbliżały. Gdy powstała wieżówka, białe nie mogły nie wygrać, ale jednak poddanie się przeciwnika było przedwczesne - musiałbym jeszcze zrobić kilka precyzyjnych ruchów.

Partia 8. 
Kempiński - Bartel (1/2)
MB - Robertowi zawsze uciekam w ostatniej chwili. Arcymistrz z Gdańska bardzo często dostaje ze mną dużo lepsze bądź wygrane pozycje, ale z zaskakującą regularnością wygrać nie może. Tym razem, w duchu kilku poprzednich partii z MP, oddałem piona. Ofiara była zupełnie niepotrzebna i Robert został z pionem więcej. Co prawda, miałem jakąś rekompensatę po białych polach, ale była ona mocno ulotna. Gdyby Robert zdecydował się na 31.Sc2 byłoby ze mną krucho. Po ruchu w partii sytuacja się uprościła i dość płynnie przeszła do mocno remisowej końcówki.

Partia 9. 
Bartel - Markowski (1-0)
MB - Z Tomkiem ostatnie wyniki mam bardzo dobre - być może na pięciokrotnego mistrza Polski chaos na szachownicy jest dobrą metodą? Postanowiłem trzymać się tej strategii i maksymalnie skomplikować grę. Debiut rozegrałem mocno podejrzanie i zapewne dostałem gorszą pozycję. Wystarczyło jednak kilka niedokładności czarnych, pozwolenie na zagranie przez białe f4-f5 i nagle atak białych stał się groźny. Zakończenie partii i mistrzostw było sympatyczne dla oka - najpierw oddanie figury na g6 za atak, a potem oddanie jakości na b6 z kończącym efektem.

Baraż: 
Bartel - Macieja (1-0)
MB - Z uwagi na to, że satysfakcjonował mnie wyniki 1-1 mogłem sobie pozwolić na większy luz niż przeciwnik. Było to widać po debiucie - Bartek wiedział więcej na temat partii angielskiej niż ja i jak sam twierdził znał drogę do remisowej końcówki. Chciał jednak grać na wygraną już w pierwszej partii i to go zgubiło. Chociaż pozycję miał dobrą, to w końcu - z uwagi na niedoczas - się pomylił. Potem dostałem końcówkę z materialną przewagą, którą realizowałem dość niepewnie, ale jednak zdołałem doprowadzić ją do wygranej, dzięki czemu rewanż nie był konieczny.

Wgląd do wszystkich partii - tutaj

 













Koniec barażowej partii - Bartel v Macieja 1-0
fot: Sylwia Rudolf

LK - Wróćmy jeszcze do „Aeroflot Open” gdzie Twoja wygrana partia z Fabiano Caruaną, obiegła cały Świat, jak to się stało, gdzie był błąd genialnego Włocha, czy może doskonale byłeś przygotowany na tan debiut ?

MB - Myślę, że Fabiano przegrał partię w głowie. Nieoczekiwanie moja oferta remisu w 10 ruchu, w połączeniu z jej odrzuceniem przez rywala i wykonaniem przez niego od razu kilku słabych ruchów, sprawiły, że Włoch szybko znalazł się w nieprzyjemnej sytuacji. Z pewnością chciał ze mną wygrać, a sytuacja na szachownicy szybko była "do jednej bramki". Psychologicznie zatem miał pod górkę i sobie z tym nie poradził - efekt: krótka partia, przykra porażka. Myślę, że to najgorsza partia Caruany w ostatnich paru latach.

LK - Bartłomiej Macieja, Twoja ocena srebrnego medalisty ?

MB - Bartek był chyba największym zaskoczeniem tych mistrzostw. Ostatnio wydawało się, że Bartek traktuje szachy nieco bardziej na luzie, ale na tych MP bardzo mu zależało. Do partii był nieźle przygotowany, w grze widać było energię i wolę wygranej. Oczywiście, jak zwykle Bartek wpadał w niedoczasy, ale tym razem nie zabrały mu one żadnego punktu. Wynik 7 z 9 był jak najbardziej zasłużony.

LK - Kamil Mitoń, Twoja ocena brązowego medalisty ?

MB - Cieszę się, że Kamil w końcu zdobył medal - w końcu to jeden z naszych najlepszych graczy, a nigdy wcześniej na podium nie stanął. Zaczęło się kiepsko od dwóch remisów, ale potem Kamil wygrał trzy kolejne partie w tym ze mną - prawdę mówiąc zupełnie nie dał mi szans, choć trochę jestem sobie winny, bo po prostu podstawiłem piona. Na +3 Kamil grał pewnie, dorzucił jednego plusa bez większych trudności. Kamil może żałować partii z Bartkiem Macieją - zapewne mógł wycisnąć więcej. Wówczas walczyłby o pierwsze miejsce do samego końca.

LK - Nadal jesteś redaktorem naczelnym czasopisma „Mat” czyli nie przeszkodziło to w Twoim sukcesie i nadal zamierzasz pełnić tą funkcję ?

MB - Jak już nie raz wspominałem, obecnie w Macie mam niewiele roboty - głównie piszę artykuły. "Czarną robotę" wykonuje Michał Rudolf. Staram mu się pomagać, ale nie zajmuje mi to wiele czasu, na pewno daleko mniej niż kiedyś. A że lubię to robić, to traktuję to jako hobby - więc tak, nadal będę redaktorem naczelnym "Mata".

LK - Jaka jest ocena zarządu PZSzach, po trzech latach działalności ?

MB -Może być tylko jedna - bardzo pozytywna. Oczywiście, Związek mógł i nadal może robić więcej - zawsze tak jest. Jednak skok, który dokonał się przez ostatnie 3 lata jest bardzo znaczący. Wiele jest nadal do zrobienia, nie można osiadać na laurach, jednak fakty są faktami - coraz więcej poważnych firm współpracuje ze Związkiem, mamy dobre mistrzostwa Polski, Związek ma reprezentacyjną siedzibę, władze starają się pomagać (uczyć) związki regionalne jak zdobywać sponsorów, za rok mamy w Polsce ME panów oraz DME. Wreszcie mamy Wojtaszek COMARCH Team. Wymieniać można jeszcze sporo. Ba, myślę że także wyniki naszych szachistów - czyli mistrzostwo Darka Świercza wicemistrzostwo Europy i skok rankingowy Radka, czy mojej ostatnie wyniki są także po części zasługą władz i dobrej atmosfery w nich.  

LK - Twoim zdaniem z Polskich szachistów, największe szanse na tzw. super-arcymistrza, 2700 + mają ?

MB - Wolę nie odpowiadać personaliami. Tak naprawdę wielu zawodników na poziomie arcymistrzowskim jest w stanie wykonać skok. Wszystko zależy od tego czy ktoś ma ochotę się przyłożyć do pracy czy nie, czy ktoś umie wyciągać wnioski z porażek itp.

LK - Najbliższe szachowe plany, czy będziesz się skupiał tylko na lipcowym, super-turnieju
Dortmunder Schachtage  w Dortmundzie ?
 

MB - O Dortmundzie zacznę myśleć po ME, które niedługo odbędą się w Bułgarii. Potem jeszcze zagram kilka partii w lidze polskiej i czeskiej, zapewne także w Lublinie (choć jeszcze nie wiadomo jaki będzie tegoroczny format turnieju). A potem już Dortmund...

LK - Jaki moment w Twoim życiu sprawił że w ogóle zdecydowałeś się poświęcić szachom ?

MB - Myślę, że kluczowe było wygranie MP w 2006 roku. Pod koniec 2005 roku miałem wątpliwości czy warto dalej grać w szachy. Sukces na MP w Krakowie zmobilizował mnie najpierw do wzięcia urlopy dziekańskiego, potem do treningów, dzięki czemu wskoczyłem na 2600. Potem było sporo perturbacji, w sumie kilka lat stałem mniej więcej w miejscu, a teraz zrobiłem nieznaczny progres. Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec.

LK - Czy traktujesz szachy tylko jako sport, czy również jako relaks, luźna gra od czasu do czasu ze znajomymi?

MB - Szachy to dla mnie rywalizacja. Zatem luźna gra raczej mnie nie interesuje - owszem mogę grać towarzysko, "dla relaksu", ale zawsze o wygraną.

LK - Jakie poleciłbyś książki na temat, podnoszeniu poziomu gry, doskonalenia szachowego, ogólnie jakie rady odnośnie techniki gry, udzieliłbyś swoim fanom ?

 
MB - Książek jest tak wiele, że można polecić ich setki. Warto sięgnąć po książki Kasparowa - w sumie każda jest świetna. Z debiutowego punktu widzenia świetnymi autorami są Marin czy Awruch. Nie można zapominać o kombinacjach, a w tym temacie prawie każda książka jest dobra.
 

LK - Czy nadal grywasz w Internecie ?

MB - Ostatnio - prawie w ogóle. Zepsuł mi się komputer stacjonarny, a do notebooka nie chce mi się podłączać myszki :)

LK - Czego można życzyć nowemu-staremu Mistrzowi Polski w 2012 roku ? 

MB - Medalu Polski na olimpiadzie w Stambule. Medalu mężczyzn, dokładniej.


LK - W takim razie życzę medalu na olimpiadzie i dziękuję za rozmowę !

_____________________________________________________________________
 

Oficjalna strona Mistrzostw Polski - mp2012.pzszach.pl
_____________________________________________________________________
Autor artykułu: Leszek Kropisz

niedziela, 26 lutego 2012

Szachowe Mistrzostwa Polski 2012








W Warszawskim Hotelu Novotel Centrum odbyły się - 69  Enea Mistrzostwa Polski oraz  
64 Budimex Mistrzostwa Polski Kobiet.

Mistrzostwa kobiet i mężczyzn, były bardzo emocjonujące, gdzie zwycięzców wyłoniono dopiero w dogrywkach, zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn (tempem 25 min na partie) w zmaganiach pań, wygrała Iweta Rajlich, u panów Mateusz Bartel.
Gratulacje !















Pierwsza partia - gm Mateusz Bartel v gm Michał Olszewski.
Na Mistrzostw pierwsze posunięcie wykonuje burmistrz Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy Wojciech Bartelski.

Mistrzem Polski został obrońca tytułu gm Mateusz Bartel, który zaliczył tzw.hattricka, czyli trzy zwycięstwa z rzędu, brawo !!!
Jest to czwarty złoty medal w karierze Mateusza (zawodnik, Polonii Votum Wrocław) posiada także jeden brązowy medal z 2007 roku.

Drugie miejsce zajął gm Bartłomiej Macieja, pokonany został dopiero w dogrywce, a na trzeciej pozycji uplasował się gm Kamil Mitoń.















Na podium medaliści MP 2012 
__________________________________________________________________

Mistrzynią Polski została Iweta Rajlich która, tak jak Mateusz, zapewniła sobie zwycięstwo dopiero w dogrywce, pokonując Joannę Majdan-Gajewską. Brązowy medal zdobyła broniąca tytułu Jolanta Zawadzka.















Medalistki MP 2012, oraz w tle prezydent FIDE, Krisan Ilumżynow.
___________________________________________________________

Nagrody za najpiękniejsze partie zdobyli: Mateusz Bartel za zwycięstwo z Bartoszem Soćko oraz Joanna Worek za partię z Joanną Majdan-Gajewską.
 
Mistrzostwa były szczęśliwe dla dwóch zawodników, którzy wypełnili normy na arcymistrzów - Krzysztof Bulski oraz Krystian Kuźmicz
Dla Krzysztofa Bulskiego (HetMaNa Szopienice) jest to już ostatnia norma i wkrótce będziemy mieli nowego arcymistrza, gratulacje.

Na zakończeniu zawodów przybyło wielu znakomitych gości, mecenasów, przedstawicieli sponsorów, mecenasów, partnerów Związku, patronów honorowych oraz medialnych, a także sam prezydent FIDE, Krisan Ilumżynow.
_________________________________________________________________________
 
Oficjalna strona MP 2012 - www.mp2012.pzszach.pl
fot: Sylwia Rudolf

środa, 15 lutego 2012

XI Aeroflot Open 2012

Polski arcymistrz Mateusz Bartel (2658 elo) wygrywa prestiżowy turniej w Moskwie !
Polish Grandmaster Mateusz Bartel (2658 elo) wins the prestigious tournament in Moscow !

W dniach, od 7-15 lutego 2012 roku, w Moskiewskim turnieju, brali udział trzej Polscy szachiści.

Zwyciężył, GM Mateusz Bartel - 1 miejsce (6,5 pkt)
GM Bartosz Soćko - 33 miejsce (5 pkt) i GM Grzegorz Gajewski - 43 miejsce (4,5 pkt)
Arcymistrzowie Bartosz i Grzegorz, odnotowali zyski, na rankingu.

Taki wspaniały wynik Mateusza, daje ogromne powody do radości, polscy kibice doczekali się sukcesu jakiego ponad 100 lat temu osiągnął tylko Akiba Rubinstein. (w 1909 roku, wygrał równie silny turniej w Rosji w Sankt Petersburgu)
Satysfakcja jest tym większa ponieważ w tym roku obchodzimy, Europejski Rok Rubinsteina.

In the days of 7-15 February 2012, at the Moscow tournament, attended three Polish chess players. 

The winner, GM Mateusz Bartel - 1st place (6.5 points) 
GM Bartosz Socko - 33 place (5 points) and GM Grzegorz Gajewski - 43 place (4.5 points) 
Grandmasters Grzegorz and Bartosz, they have profits in the ratings.

Great result, it gives a huge reason to celebrate, Polish fans are pleased with the success of what more than 100 years ago, only reached Akiba Rubinstein. (In 1909, won an equally strong tournament in Russia in St. Petersburg) 

Satisfaction is all the greater because this year are celebrating the European Year Rubinstein.


















GM Mateusz Bartel 
(foto: Chess-News)

Tuż po turnieju Mateusz udziela się mediom, gdzie adresy można znaleźć na stronie PZSzach:

After the tournament, Mateusz gives media interviews, where addresses can be found at PZSzach:

Oficjalna strona turnieju-
The official website for the tournament-
www.aeroflotchess.org
_______________________________________________________________________

środa, 28 grudnia 2011

Chess Match 2011 - Leszek Kropisz vs Fritz 2.51

Leszek Kropisz vs Fritz 2.51

Mecz szachowy: autor bloga kontra program komputerowy.
Chess Match: author of the blog vs a computer program.
Dokładna wersja ChessBase Fritz 2.51
(Ranking programu szacowany na 2400/2500 Elo)
(Estimated rank 2400/2500 Elo)


Zapewne niektórzy zadają sobie pytanie, dlaczego grałem mecz właśnie z Fritz'em 2, a nie z jakimś nowszym programem, odpowiadam: dlatego że ten program jako pierwszy wygrał partię szachową w 1992 roku, z ówczesnym mistrzem świata Garri Kasparowem, taką informację znalazłem kiedyś w internecie m.in. (tutaj) a że właśnie miałem ten program, to mnie zainspirowało do tego, aby „maszynie” dorównać - przynajmniej spróbować – i w końcu udało się.

Perhaps some are asking yourself, why I played the game just with Fritz 2, and not with some newer program, answer:  because, this program was the first win chess game in 1992 year, with the then world champion Garry Kasparov, once I found this information, in the internet among others (here) and I just had this program, it inspired me, to play like, the "machine" at least try - and finally succeeded.

Przed tym meczem przygotowywałem się około dwóch miesięcy, (przy pomocy kilku programów) przede wszystkim stawiając na debiut białym kolorem, ponieważ we wcześniejszych meczach, czarnym kolorem po prostu lepiej grałem, zapewne dlatego że na początku przygody z szachami, dowiedziałem się że białe zawsze mają przewagę i aby nie być słabszy w czarnym kolorze to więcej czasu poświęcałem właśnie na ten kolor.

Before this game, I prepared myself for about two months, (with the help of several programs) most of all I learned to play the white color, as in previous matches, black color, I just played better, probably because at the beginning of learning play in chess, I learned that, white always have advantage, and to not be weaker in black, I more time was devoted, just this color. __________________________________________________________________________
Partia pierwsza była dla mnie udana, zadowolony byłem że dobrze rozpocząłem mecz, ważne że nie dałem się zdominować i choć popełniłem kilka niedokładności to na tyle partia się trzymała że i program też nic nie znalazł, gdzie mógłby zagrać wygrywające posunięcia.

Round one was for me successful. I was glad that I started the match well. I didn't give importance to dominate the computer and although I made a few bad moves, so it was good that the game and the program didn't find the winning move.

Czułem że mam przewagę, ale wolałem nie ryzykować, zdecydowałem się na powtórzenie posunięć.

I felt that I had an advantage, but I preferred not to risk it, I decided to repeat moves for a draw.

Runda 1

___________________________________________________________________________ Druga partia to moja najgorsza gra w całym meczu.
W tej partii, całkowicie źle zagrałem.
Popełniłem kilka błędów w debiucie, zagrałem ryzykownie i komputer szybko to wykorzystał. This is my worst game of the match. In the second round, played completely wrong. I made a few mistakes, I played with hazardous and computer quickly used it.
Runda 2

____________________________________________________________________________ Trzecia partia, tym razem to program źle zagrał, wpadł w pułapkę debiutową z której nie dało się wyjść bez dużych strat materialnych.
In the third game, the program began to play badly. Caught in a trap from which it was impossible to leave without loss of material.
Runda 3

____________________________________________________________________________ Czwarta partia była bardzo ciężka, na szczęście nie popełniłem żadnego grubszego błędu i na półmetku meczu, wynik mnie bardzo satysfakcjonował (2,5-1,5). Poczułem że jednak jestem w niezłej formie i skoro czarnym kolorem potrafię wygrać, to tym bardziej grając białymi, którymi się przygotowywałem nie powinienem mieć gorszych rezultatów.
The fourth game was very hard, I didn't make any big mistakes and half of the match, the result was very satisfied (2,5-1,5). I felt that I was in shape, and when the black color can win, it playing white, which I prepared, I should not have worse outcomes.
Runda 4

___________________________________________________________________________ Piąta partia dała sobie przypomnieć o tym, że nie można nawet na chwilę tracić koncentracji i trzeba dokładnie liczyć konsekwencję każdego ruchu. Program komputerowy wyrównuję na 3-3, i mecz zaczyna się od nowa.
The fifth game reminded about it that can not lose concentration and you need to carefully count every move. The computer program aligns, to 3-3, and the game begins again.
Runda 5

___________________________________________________________________________ Szósta partia, choć wybrany debiut przez komputer był dla mnie zaskoczeniem, (2.b3) to gra potoczyła się raczej spokojnie i wyrównanie.
The sixth game, move selected by the computer, (2 b3) was a surprise for me, but the game was calm and alignment.
Runda 6

____________________________________________________________________________ Siódma runda była szczęśliwa na tyle, że sprawiła iż tego meczu przegrać nie mogę, a jedynie zremisować lub wygrać.
The seventh game was lucky for me, meant that this match can't lose, and only a draw or win.
Runda 7

____________________________________________________________________________ Ósma partia, decydująca o wyniku meczu, choć debiut z mojej strony wyglądał na zduszony, to w grze środkowej już lepiej to wszystko wychodziło, choć pozycja nie wyglądała najlepiej. W końcówce widziałem posunięcie wieży 44... Rc8, gdzie miałbym większe szanse na zwycięstwo w tej partii, ale wiązało się to z dodatkowym ryzykiem i dłuższą grą, a remis dawał mi zwycięstwo w całym meczu.
The eighth game, deciding the outcome of the match, the beginning of the game from my side looked heavy, but later in the game, I came out a better game, but the position doesn't look good. I've seen the move 44 .. Rc8, and I would have a better chance of victory in this game, but it was an additional risk and longer game, but the draw, gives me win, in the whole chess match.
Runda 8

____________________________________________________________________________ 
WYNIK - RESULT- Leszek Kropisz- 4,5 pkt vs Fritz- 3,5 pkt


Podczas ostatniej partii meczu. Fot. Prywatne archiwum.
During the last game of the match. Photo. Personal archive.
____________________________________________________________________________